Pobaw się ze mną, proszę…

Nadrzędna kategoria: strona główna
15. 01. 02
posted by: przystań bliskości

Pobaw się ze mną, proszę...

   Ile razy dziennie słyszymy te słowa? Mając kilkumiesięcznego niemowlaka rodzice nie usłyszą tych wypowiadanych słów jednak znaczące pomrukiwanie bądź „uwiązanie" do nogi opiekuna odczytają jednoznacznie. Rodzice często wyczekują na moment kiedy ich dzieci zaczną samodzielnie się bawić. Porównują pomiędzy sobą umiejętności, zdolności dzieci przyglądając się uważnie czy wszystko jest w porządku, czy moje dziecko jest na drodze do samodzielności.

   Warto podkreślić, że jest to długi proces, który powinien przechodzić od silnej potrzeby zależności do stopniowej niezależności. Zadajemy sobie pytanie po co dzieci się bawią? Dlaczego tak lubią by w tych zabawach im towarzyszyć? Dlaczego sama obecność przy dziecku jest tak ważna?
  Zwróćmy uwagę, że dorośli zabawę traktują jako rozrywkę, natomiast dla dzieci zabawa to niezwykle ciężka praca. O ile większość dzieci kocha swoją pracę i bardzo rzadko chce skorzystać z urlopu, dorośli często wolą nie przyjmować zaproszeń dziecka do krainy zabaw. Powodów takiego zachowania jest wiele, jednak chciałabym podkreślić, że zabawa jest jednym z podstawowych sposobów komunikacji, doświadczania świata, uczenia się. W trakcie zabawy dziecko pokazuje nam – rodzicom swoje emocje, postawy wobec świata, cechy osobowości. Często towarzyszenie dziecku podczas zabawy polega na siedzeniu, leżeniu obok dziecka i swobodnym realizowaniu planu zabawy dziecka np. nic nie robieniu tylko obecności podczas, której zwykły patyk staje się czarodziejską różdżką lub piórem do pisania.
   Pytanie: czy jako rodzin/opiekun daję sobie możliwość na swobodę i chęć zobaczenia tego co moje dziecko chce mi pokazać/przedstawić?
  Podczas swobodnej zabawy w poczuciu bezpieczeństwa i zaufania dziecko jest i może być w pełni sobą. Tylko w atmosferze bliskości i przekonania o akceptacji tego kim jestem tworzy się magiczna więź porozumienia pomiędzy rodzicem i dzieckiem. Towarzyszenie podczas niezwykłej pracy dziecka ubogaca nie tylko dziecko ale i nas - dorosłych uwiązanych w sidła schematu. Często otwiera nam oczy, pobudza kreatywność i zachwyt nad światem. Z pozoru tak oczywistym i zwykłym a jednak przy tym małym człowieku tak twórczym i niezwykłym. Życzę Wam zachwytu dziecka nad tym co nad otacza, fascynacji pracą, którą na co dzień wykonujemy, spokoju serca w sytuacjach pozornego nic nie robienia i radości z bycia blisko siebie pomimo czasami braku rozmowy.



źródło zdjęcia: flickr,desireefawn