Współspanie czyli co-sleeping - czy jest dla każdego?

15. 01. 30
posted by: przystań bliskości


   Każdy jest inny. To co ja lubię, może u Ciebie wywołać antypatię i odwrotnie. Decyzja o wspólnym spaniu musi wypływać z serca i przekonania, że każdy członek rodziny powinien czuć się z nią dobrze. Zarówno noworodek, rodzice i rodzeństwo. Tak jak nie każdy maluch potrzebuje współspania z opiekunem, tak nie każdy rodzic będzie czuł się dobrze śpiąc obok swojego dziecka. Nie ma idealnych rozwiązań, najlepiej jak dokonujemy świadomych wyborów w zgodzie z naszymi przekonaniami i intuicją.


Jak pisałam w poprzednim wpisie dla mnie współspanie to przyjemność, bliskość, poczucie obecności, wspólnoty i ogromne ułatwienie podczas długich karmień nocnych. Nie da się ukryć, że zarówno Ona jak i ja śpimy spokojniej jeśli jesteśmy bliżej siebie. Bo wystarczy delikatny ruch ręki by sprawdzić czy jest przykryta a nie nakryta, szybkie sprawdzenie czy słyszymy oddech, czy wszystko jest w porządku. Dodatkowo od samego początku wspólnego spania wydłużył się czas spania córki, a przez to i mój. W moim odczuciu spanie z dzieckiem wzmaga czujność i uważność rodzica.
   Ale od początku... Przygotowując się do roli mamy dużo czytałam, szukałam dobrych rozwiązań dla nas obu, wiłam gniazdo z myślą o Niej. Łóżeczko czekało od 8 miesiąca (bo gdyby zechciała wcześniej się z Nami spotkać - musiało być wszystko gotowe). Kiedy poznałyśmy się pewnego poniedziałkowego dnia o godzinie 8 wiedziałam, że łóżeczko będzie dla nas zbędne. Pierwsze trzy miesiące spędziłyśmy na długich maratonach karmienia i chwilowych drzemkach. Okazało się, że bliskość dla mojej córki jest najważniejsza. Nieustannie potrzebowała mojej obecności i poczucia bliskości (stąd nasze zamiłowanie do chusty i Tuli). Szanując potrzeby dziecka podążałam za Jej „głosem", z ufnym przekonaniem, że dobrze wie czego potrzebuje. Myślałam sobie, że to takie naturalne, że nie lubi samotności, chce by się nią opiekowano, przecież jest taka zależna od nas i bezbronna. W zakłopotanie i wątpliwości wprawiały mnie pytania, rady, sugestie czy zdziwione miny osób, które tak mało o nas obu wiedziały, nie znały nas i znać nie chciały, nie miały ochoty słuchać, wolały mówić. Zagłuszyć się nie dałam, zaczęłam szukać. Znalazłam świetną literaturę rodzicielstwa bliskości i odkryłam, że nie jestem sama a to co podpowiada mi serce jest dla naszej rodziny właściwe.
   Co-sleeping jest znane, popularne, praktykowane w wielu kulturach. Mam jednak wrażenie, że matki boją się mówić otwarcie o tym, że śpią z dziećmi. Boją się krytyki, straszenia konfliktami małżeńskimi i niesamodzielnością dzieci. Spróbuję przybliżyć kilka korzyści z współspania z dziećmi:
- rodzic bardzo szybko dostrzega wysyłane przez dziecko sygnały np. matka może przystawić je do piersi, jak zacznie się wiercić a nie dopiero jak się rozpłacze lub w razie wypadków (np. zakrztuszeń, uderzeń) rodzice mogą zadziałać natychmiast;
- według licznych badań m.in. dr Jamesa McKenna co-sleeping obniża ryzyko SIDS - dzięki utrzymywaniu kontaktu fizycznego z matką niemowlę częściej przechodzi z jednej fazy snu w drugą, wybudza się na krócej i krócej znajduje się w fazie snu głębokiego, co obniża ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej;
- wpływa na efektywne karmienie piersią. Badania kobiet jak i dzieci współśpiących razem w łóżku lub w tym samym pokoju pokazują jednoznacznie na niższe poziomy hormonu stresu zarówno u mam jak i u dzieci. Poza tym zauważono u dzieci wyższy poziom hormonu wzrostu i enzymów niezbędnych do rozwoju mózgu i serca. Karmienie piersią w łóżku wydłuża sen mamy, zwiększa także częstotliwość karmień. W związku z tym dziecko dostaje więcej ważnych przeciwciał i składników odżywczych, a u matek zmniejsza się ryzyko wystąpienia raka piersi.
- co-sleeping pozwala na budowanie więzi dla rodziców nadmiernie pracujących i mających ograniczony kontakt z dzieckiem w ciągu dnia. Nocne spanie jest świetnym sposobem na spędzenie czasu razem i rozwijanie relacji rodzinnych;
- dodatkowo podczas współspania pojawia się silna wzajemna świadomość siebie. Matki często budzą się przed pobudką dziecka, zazwyczaj śpią twarzą w twarz z dzieckiem i spędzają większość czasu u jej boku. Gdy jedno się poruszy, zakaszle drugie zareaguje na to, nie budząc się przy tym.
Jednak pamiętać trzeba o bezpieczeństwie podczas współspania:
- kładź spać dziecko na plecach;
- kładź dziecko miedzy Wami albo między ścianą a Tobą;
-nie śpij z dzieckiem jeśli jesteś pod wpływem leków zmieniających świadomość;
- śpijcie na dużym łóżku, dzięki czemu każdy z Was będzie miał swoją przestrzeń;
- materac na podłodze to świetne rozwiązanie dla dzieci starszych np. raczkujących, wiercących się i ruchliwych. Uchroni malucha przed ewentualnym upadkiem a Tobie doda poczucia bezpieczeństwa.

Zachecam do lektury:
William Sears, Martha Sears, Robert Sears, James Sears „Księga dziecka. Od narodzin do drugiego roku życia" wyd. Mamania

http://www.hafija.pl/2013/03/co-sleeping-czyli-spanie-z-dzieckiem.html

zdjecie https://flic.kr/p/dKhEQF