Żyć.

15. 02. 25
posted by: przystań bliskości

   Ostatnio wkrada się do mojej głowy myśl, że możesz nie wrócić. Ogarnia mnie wtedy wielki strach. Milion myśli nerwowo przepływa po mojej głowie. Czy miałaś kiedyś podobnie? Czy myślałeś o śmierci? Czy kiedykolwiek pomyślałaś, że możesz stracić męża? Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że możesz stracić swoją żonę?


   Kilka tygodni temu byłam przy kobiecie, żonie, matce, która właśnie dowiedziała się, że straciła ukochanego męża. Dzieci - w wieku 3 lat i niespełna rok - straciły ojca. Każdą częścią ciała doświadczałam smutku i żalu. Ona - młoda, szczęśliwa, z głową pełną wiary i planów, rozpoczętą budową wymarzonego domu, bliskościowa mama świadomie wybierająca macierzyństwo a nie karierę zawodową, wierząc, że teraz jest Ich czas. Bardzo silna, dzielna, wspaniała, kochająca swoją rodzinę kobieta. Deklarująca w pierwszym momencie, że sobie nie poradzi, nie udźwignie, niedowierzająca tego co się stało. On – młody, szczęśliwy, przedsiębiorczy, uwielbiamy przez rodzinę, przyjaciół, pomocny, spędzający każdą wolną chwilę na budowie domu lub z córkami, które były jego całym światem. One - małe, niewinne, nieświadome tego co się wydarzyło, cuda. Ułamek sekundy i podczas pracy zawodowej (jak z nieba:/) spada na niego ściana, pomimo reanimacji umiera. 33 letni syn, brat, mąż, ojciec, przyjaciel, sąsiad.

  Nigdy nie ma dobrego momentu na śmierć. Nigdy nie wiemy kiedy odejdziemy. Czy jesteśmy na nią przygotowani? Czy żyjemy tak jak chcemy żyć? Czy jesteśmy szczęśliwi? Milion pytań, szybki bilans życia i zatrzymanie się na chwili obecnej. Spotkanie z tą całą rodziną, dziećmi poruszyło mnie na długo. Nadal porusza. Codziennie są w moich myślach. Podczas naszych spotkań temat śmierci przeplata się z życiem. Zupełnie nowym, innym. Wybrzmiewa jedno: rób wszystko najlepiej jak potrafisz, po prostu bądź dobry.

   Kiedy wychodził jak co dzień do pracy, nie sądziła, że nigdy więcej nie porozmawiają, pokłócą się, nie wypiją wspólnie herbaty, nie zaśmieją się w głos z dobrego żartu, nie trzasną drzwiami by zaraz się pogodzić.
   Pomimo zmęczenia, ciężkich powiek, nadmiaru obowiązków a może poczucia beznadziei, braku zrozumienia i wycieńczenia ciesz się z każdego wspólnego dnia. Nie zapomnij powiedzieć tego co chcesz przekazać wszystkim tym, których kochasz, lubisz, dobrze im życzysz. Bądź dobry - może obok Ciebie jest ktoś, kto potrzebuje. Nie wiem czego. Może po prostu Ciebie. Twojej uwagi, dobrego słowa, obecności a może .... zapytaj tak będzie najłatwiej.

   On też był bardzo młody. Miał małe dzieci, rozpoczętą budowę i wiele planów. Wyszedł jak co dzień do pracy. 

 

zdjęcie https://flic.kr/p/q8fFDV