Darmowe przytulanie w każdej chwili

15. 02. 19
posted by: przystań bliskości

    „Pragnienie ciągłej bliskości i kontaktu fizycznego to podstawowa potrzeba dzieci w wieku niemowlęcym. Dopiero w wieku około dziewięciu miesięcy dziecko uznaje istnienie rzeczy i oczywiście również osób, których nie może zobaczyć, usłyszeć ani dotknąć. Dopiero wtedy jest spełniony konieczny warunek, by niemowlę zrozumiało, że opieka rodzicielska trwa również pod nieobecność opiekunów"
E. Kirkilionis „Dobrze nosić" wyd. Mamania.

    Ile można tak nosić? Nie jest jej za dobrze. Uważaj bo się przyzwyczai. Nie udusi się? Oddycha? Jest jej niewygodnie, wygodniej byłoby w wózku. Kręgosłup Ci „wysiądzie" kobieto. Dziecko powinno szybko się usamodzielnić a nie tak na rączkach, rączkach. Będziecie mieli problem, itp.

     To tylko kilka złotych rad udzielanych nam podczas spacerów i wspólnych wyjść z Małą. Nosiliśmy ją od pierwszego miesiąca w chuście splotem skośno-krzyżowym http://littlefrog.pl/product-pol-2370-Chusta-tkana-Little-Frog-Bursztyn-M-4-2-m-.html. Chusta zakupiona przed porodem okazała się wybawieniem, dzięki któremu nasza córka w pierwszym trymestrze już na świecie, czuła się jak ryba w wodzie. Obserwując małe dzieci bardzo dobrze rozumiałam teorię o IV trymestrze ciąży (m.in. amerykańskiego psychologa i pediatry, dr Harvey Karpa), która twierdzi, że dziecko powinno się urodzić 3 miesiące później, ponieważ wtedy jest już dużo lepiej przystosowane do życia poza kobiecym łonem. Więc nie ma co się dziwić, że dzieci uwielbiają kontakt skóra do skóry („skin to skin", STS) a kangurowanie wcześniaków i noworodków uspokaja i zwiększa ich szansę na przeżycie. Kontakt STS powoduje wydzielanie u niemowląt hormonów redukujących stres, ale również uspokaja matkę. Intensywny i częsty kontakt fizyczny wspiera rozwój fizyczny niemowlęcia na wiele sposobów. Dzieci te są bardziej towarzyskie, mniej płaczą, łatwiej radzą sobie ze stresującymi sytuacjami, a do tego mają lepsze umiejętności w zakresie samoregulacji. Noworodki uwielbiają ciasne owijanie ciałka, stabilne pozycje (na boku lub brzuszku), jednostajny szum (szszszszszszsz przypominający odgłosy z brzuszka mamy), kołysanie (rytmiczny, kołyszący ruch, którym mama poruszała się przez 9 miesięcy) oraz ssanie (sutka, palca po smoczek). Chusta gwarantuje noworodkowi i świeżo upieczonej mamie okazję do idealnego poznania się i natychmiastowego uspokojenia. Dlaczego ten kawałek zwykłego materiału umożliwia zaspokojenie tych wszystkich potrzeb małego człowieka? Warto przeczytać:http://zamotani.pl/korzysci-dla-dziecka-noszonego-w-chuscie/ .
   „Świat dziecka jednak w żądnym razie nie jest w porządku, kiedy obok nie ma jego rodziców, zapewniających mu bezpieczeństwo, a tym samym spokój, ani jeśli dziecko nie dostrzega w żaden sposób ich bliskości" E. Kirkilionis „Dobrze nosić" wyd. Mamania.
   Nasza przygoda z noszeniem okazała się bardzo więziotwórcza. Nie tylko ja ją pokochałam ale również mój mąż i dziadkowie, którzy z przyjemnością noszą Małą w domu jak i na spacerach. Maleństwo może bezpiecznie towarzyszyć rodzicowi przy wszystkich wykonywanych czynnościach. Czuje ciepło, oddech, bicie serca czyli idealne warunki przypominające brzuszek mamy. Bliski kontakt - oko w oko, brzuch do brzucha, oddech w oddech buduje poczucie więzi, odpowiedzialności ale i skuteczności rodzicielskiej (a jest ona bardzo ważna dla młodych rodziców). Możliwość wczesnego reagowania sprawia, że opieka nad niemowlęciem staje się mniej problematyczna, co ma istotny wpław na budowanie więzi pomiędzy rodzicami a dziećmi. Noszący rodzice mogą wcześniej wypracować sobie wyczucie wobec drobnych sygnałów wysyłanych przez niemowlaka, wcześniej wyczuwają nastrój dziecka, co pozwala im reagować szybciej i empatycznej. Dzięki chuście/nosidle możemy bardzo szybko „odciąć" dziecko od nadmiaru bodźców, które mu szkodzą, nie pozwalają na wyciszenie się (czyżby chustonoszenie było profilaktyką dla części dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej?). Liczne doświadczenia, które docierają do dziecka podczas wędrowania z rodzicem, muszą być przez dziecko ustrukturyzowane, porządkowane i łączone (tzw. integracja sensoryczna) co umożliwia dziecku powstawanie sensownych, kontrolowanych i skoordynowanych reakcji na bodźce. Dziecko nosze w chuście/nosidle jest cały czas w cały czas obserwatorem, uczestnikiem życia dorosłych. Twórcza aktywność fizyczna z dzieckiem sprzyja rozwojowi umiejętności kognitywnych. A dlaczego? Związki percepcji wzrokowej, ruchów głowy i oczu, motoryki ramion i dłoni (czyli koordynacja oko-ręka) pokazuje jak ważny jest układ przedsionkowo-proprioceptywny dla dalszego rozwoju również innych obszarów. Wyniki aktualnych badań pokazują, że noszenie stanowi zarówno profilaktykę, jak i w niektórych przypadkach alternatywną metodę leczenia w przypadku dysplazji stawów biodrowych. Niemowlę noszone na biodrze spontanicznie układa nóżki w pozycji idealnej dla rozwoju stawów biodrowych. „Szczególnie noszenie w pozycji na biodrze, chrzestne struktury stawowe z każdym krokiem rodzica i z każdym poruszeniem dziecka stale otrzymują delikatne impulsy motoryczne, które zwiększają ukrwienie tego obszaru, a tym samym ułatwiają jego prawidłowy rozwój." E. Kirkilionis „Dobrze nosić" wyd. Mamania. Podczas ząbkowania, skoków rozwojowych (np. lęku separacyjnego) kiedy dziecko potrzebuje większej bliskości - chusta i nosidło (u nas wybór Tuliwww.babytula.pl, którą polecam każdemu) działa cuda zarówno dla dziecka i rodzica. Dziecko jest blisko, czuje się bezpiecznie, jest kołysane więc szybciej się uspokaja, dotyka rodzica, ma z nim kontakt, pokazuje co się dzieje w jego ciele i głowie. Rodzic działa spokojniej bo dziecko się wycisza, odciąża swoje ręce i kręgosłup, jest mu lżej, może wykonywać codzienne zadania będąc blisko dziecka. Noszenie poprzez przytulanie jest również naturalną, idealnie dostosowaną do potrzeb dziecka stymulacją wczesnorozwojową.

    Jeśli polubisz noszenie to bez problemu pojedziesz z malutkim dzieckiem w góry, zrobisz zakupy w ciasnym sklepie, umówisz się z koleżankami do restauracji ale również oswoisz się z bliskością, ze swoim ciałem a może zapiszesz się na kurs tańca dla mam i dzieci.

Jeśli chcesz zacząć nosić dziecko koniecznie
poczytaj:
• Evelin Kirkilionis „Dobrze nosić" wyd. Mamania http://www.mamania.pl/ksiazki/dobrze-nosic,62, Claude Didierjean-Jouveau „Nosimy nasze dziecko" wyd. Mamania
zajrzyj na kilka eksperckich blogów:
http://zamotani.pl/ , http://mobloguje.pl/  , http://szkolaprzytulania.blogspot.com/ http://dajsieponiesc.com/ i wiele innych
zapisz się na warsztaty chustonoszenia albo zgłoś się do doradcy chustowego
skorzystaj z filmików instruktażowych zamieszczanych w sieci.

http://www.rodzicpoludzku.pl/images/stories/publikacje/najwazniejsza_chwila_w_zyciu.pdf

Więcej informacji w poradniku „Najważniejsza chwila w życiu" O pierwszym kontakcie matki z dzieckiem i możliwościach jego realizacji w placówkach położniczych w Polsce.