Karmisz? Tak, nie.

15. 02. 20
posted by: przystań bliskości

  Karmisz? Tak, nie.

"Bycie matką to znajdowanie w sobie mocy, które nie wiedziałaś, że masz i radzenie sobie z lękami, o istnieniu których nie miałaś pojęcia". Linda Wooten

    Karmię piersią. Jest to dla mnie naturalne. Chciałam karmić – to była świadoma decyzja od czasu planowanej jeszcze wtedy ciąży. Trwa to już 13 miesiąc. Początki nie były łatwe, jednak nie dałam za wygraną. Bałam się pierwszego karmienia (Czy poradzę sobie?, Czy będę miała „wystarczająco dużo" mleka? Czy się uda – nam obu?). Teraz wiem jak mało wtedy wiedziałam o laktacji i kp (karmieniu piersią).


    Jestem familiologiem-specjalistą ds. rodziny (fizjologię człowieka, płodność, zagadnienia okołoporodowe znałam z teorii i licznych praktyk z szkół rodzenia), sama w czasie ciąży chodziłam do szkoły rodzenia (dla odświeżenia wiedzy i budowania nowej relacji z moim mężem), czytałam, studiowałam, wydawało mi się, że mam wiedzę. Wydawało.

   Instynkt zadziałał prawidłowo, od razu. Dużo mleka, serce przepełnione miłością a nam nie wychodzi karmienie. Położne, lekarze widzieli mój upór - wspierali – udało się. Przez dwa dni córka była karmiona przez kapturek nakładany na brodawki. W trzecim dniu nie był już potrzebny. „Wisiałam nad nią" bo każda kropla spływająca do jej buzi była dla nas bardzo cenna. Nie miałam możliwości spotkania się z doradcą laktacyjnym (bo w naszym mieście takiego nie ma – mam jednak nadzieję, że wkrótce się to zmieni). Wróciliśmy do domu i obie płakałyśmy. Ja z nawału mlecznego, córka z niemocy jedzenia z „kamiennych piersi". Wtedy po raz pierwszy i ostatni używałam zarówno laktatora ręcznego jak i butelki. Mała wypiła moje mleko z butelki i zasnęła. W tym samym czasie moja mama i mąż pomagali mi opanować piersi. Mój mąż miał moment zwątpienia patrząc na mój ból, obawę czy dam radę. Kiedy zaczął coś wspominać o mleku modyfikowanym, moja wola została dodatkowo zmotywowana. Mleko modyfikowane nie było potrzebne. Po kilku godz. naszej współpracy piersi były miękkie. Dziecko spokojnie ssało a ja płakałam ze szczęścia, że JEST. 

  Nie pamiętałam o bólu porodu, nawale mleka, zatkanym kanaliku mlecznym. Każda trudna sytuacja jest szansą rozwoju – tak ją traktuję. Nie lubię się poddawać bez walki. Wiem, że każda mama karmiąca ma swoją historię karmienia, jednak jestem przekonana, że brakuje w Polsce wsparcia laktacyjnego. Podczas II Konferencji Bliskości http://www.konferencjabliskosci.pl/ w panelu dyskusyjnym nt. karmienia piersią wybrzmiało jednoznacznie, że za szybko poddajemy się, rezygnujemy z mlecznej drogi z powodu braku wiedzy na temat laktacji. Nie ma wystarczającej edukacji i sieci wsparcia – bliskich, rodziny, przyjaciół, społeczeństwa, promuje się to z czego jest zysk a zyskiem nie jest zdrowe dziecko (z bardzo dobrą odpornością), które trzeba dokarmiać mm. Nie marnujmy daru, który jest w nas. Cieszę się, że działają na rzecz karmienia piersią:

Hafija http://www.hafija.pl/

Mataja http://mataja.pl/

Koralowa Mama http://koralowamama.blogspot.com/

Kwartalnik Laktacyjny http://kwartalnik-laktacyjny.pl/

Fundacja Rodzic po Ludzku http://www.rodzicpoludzku.pl/

Mleko mamy mlekomamy.pl/

Karm, Mamo! https://www.facebook.com/karmmamo


Karmiące cyce na ulice https://www.facebook.com/groups/217536521602719/?ref=ts&fref=ts

Mlekoteka https://www.facebook.com/Mlekoteka

Polecam świetną publikację „Opowieści o karmieniu piersią. Przełamując bariery" red. M. Szymarek, wyd. Mamania

Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za wsparcie, wiedzę i niezastąpione doświadczenie. Kochana Mamo dziękuję Ci za 18 miesięcy wspólnej drogi mlecznej!

   Nie wstydzę się karmienia piersią, korzystam z tego przywileju w pracy. Pracodawca i współpracownicy szanują nasze decyzje, tak jak ja ich. Nie emanuję nagością w miejscach publicznych, nie lansuję się. Jednak warto podkreślić, że mleko mamy podawane z piersi powinno być tak samo naturalne jak mleko podane z butelki. Nie każda kobieta może karmić piersią, nie każda chce, nie każdej próba karmienia się udała, nie każda jest na nią gotowa, nie każda otrzymała wsparcie, które utwierdziłoby ją w przekonaniu, że poradzi sobie i warto próbować.

cd. nastąpi